Jak Zarabiać na Sodowaniu?

Poznaj faktyczną historię naszego Klienta.

Pan Krzysztof Kamiński z firmy KAMBUD z Zielonej Góry. Od 2010 roku jest użytkownikiem maszyny SodaBlast Systems.

Jak to się stało, że zaczął Pan działać w tym biznesie?

W internecie trafiłem na tą technologię. Szukałem czegoś nowego w życiu, czegoś co by mi się podobało i rozwijało przez wiele następnych lat. Taki tradycyjny biznes, taki który da mi wiele satysfakcji z wykonywanej pracy. Maszynę kupiłem jako

 jeden z pierwszych w Polsce od SodaBlast Systems Polska. Można powiedzieć, że przecierałem szlak (uśmiech). Początkowo ten biznes nie wyglądał zbyt kolorowo. Jak z nim startowałem w 2010 roku, mało kto słyszał o sodowaniu. W google nawet nie można było wtedy znaleźć takiego hasła jak sodowanie. Musiałem tłumaczyć i demonstrować moim Klientom na czym to wszystko polega, praktycznie od zera. Wierzyłem jednak, że to przyszłość. Tkwiło to w moim sercu i rozpalało mnie do działania.

Jak to wygląda dzisiaj?

Teraz jest bardzo dobrze. Myślę już o kolejnym zestawie na podwoziu, lecz tym razem z dwiema zmontowanymi oczyszczarkami do jednoczesnej pracy przez dwóch operatorów. Skróci mi to czas na realizację dużych zleceń. Obecnie mam model "SB-500 Trailer" na jednego operatora. Zwiększająca się rozpoznawalność technologii przekłada się na ilość zleceń. Z roku na rok coraz więcej osób kontaktuje się ze mną w sprawie sodowania metodą SodaBlast Systems. Dziś już Klienci dobrze wiedzą, że zapewnię im usuwanie farb i zanieczyszczeń bez uszkodzenia tego co mi zlecą. Zależy im na jakości, szybkości i bezpieczeństwie powierzchni. Potrafię im to zapewnić, bo mam super sprzęt ;)

Czemu akurat SodaBlast Systems?

Możliwości i marka. Mogę pracować na praktycznie każdym dostępnym na rynku czyściwie, nie tylko na sodę oczyszczoną czy szkło. Nawet jeśli piaskuję piaskiem to zużywam go mniej niż w tradycyjnej piaskarce. Maszyna nigdy też mnie nie zawiodła, typowa amerykańska technika. Wsypuję czyściwo i niczym się nie martwię. Wszystkie problemy jakie występują w tradycyjnych piaskarkach tutaj zostały wyeliminowane. Zresztą, wiele razy na łączonych dużych zleceniach współpracowałem z firmami posiadającymi tradycyjne piaskarki. Oczyszczałem równolegle z nimi na tym samym piasku co oni i słyszałem wielokrotnie ich zaskoczenie jak szybko i dynamicznie mogę wykonać to samo zlecenie. Zawsze początkowo doszukują się jakiegoś myku, próbują dochodzić w czym tkwi tajemnica (śmiech), ale tu nie ma jednego elementu odpowiadającego za wszelkie zalety. Na całość składa się bardzo wiele udoskonaleń począwszy od budowy zbiornika, aż przez dysze, podzespoły, sekcję przygotowania powietrza, itp. Natomiast to iż marka, urządzenie i technologia jest z USA również robi swoje. Jak podjeżdżam maszyną na podwoziu na miejsce pracy to od razu widać profesjonalny sprzęt. Nawet nie zliczę ile razy się zdarzyło jak pracownicy biurowi i fizyczni z danej firmy, gdzie wykonywałem zlecenie przychodzili, zagadywali o urządzenie.

Co Pana urzekło w tego typu pracach?

Szybkie ich zakończenie i szybka zapłata (uśmiech). Gdy zaczynam oczyszczać to po chwili za plecami mam efekt ukończonej pracy. Wcześniej działałem w branży wykończenia wnętrz. Proces kilku do kilkunastu przejść technologicznych dzielił mnie od efektu końcowego. A tutaj każdy metr za mną, który już oczyściłem to zamknięta sprawa. Proste.

Za chwilę Nowy Rok 2017, jak ocenia Pan przyszłość?

Patrząc z perspektywy czasu zakup maszyny to był dobry wybór. Tą samą opinię podtrzymuję na kolejne lata. Rozwijam się i uczę wciąż nowych powierzchni, tak zdobywam doświadczenie. Tu nie ma monotonni. Wykonywałem prace w Jednostkach Wojskowych, oczyszczalniach ścieków czy w elektrowniach wodnych. Oczyszczałem zabytkowe elewacje kamienic, lokomotywę parową czy dorożkę. Ciągle jestem zaskakiwany przez Klientów tym co chcą wysodować. Mam też sporo stałych klientów dla których jestem zaufany i pewny. Przywożą mi mniejsze czy większe elementy lub jeśli to duże obiekty albo taka potrzeba, jadę do nich na miejsce z moją sodowarką. Niektórym nawet nie wyceniam pracy przed zleceniem, bo już wiedzą, że zapłacą tyle ile faktycznie wyjdzie według czasu pracy maszyny. Znają mnie i ufają. Działam tak, by Klient był zadowolony i wrócił do mnie z kolejnym zleceniem. Zaufanie i przyjemność z tego co się robi to podstawa w każdym biznesie.
Z tym przesłaniem patrzę w przyszłość.

 

DOWIEDZ SIĘ JAK ZACZĄĆ SAMEMU ->

 

 

 

Dziękujemy za wywiad Panu Krzysztofowi Kamińskiemu z firmy KAMBUD.

Firma KAMBUD Krzysztof Kamiński
SODOWANIE PIASKOWANIE
SZKIEŁKOWANIE
ul. Przemysłowa 7
66-002 Zielona Góra, Stary Kisielin
www.kambud-sodowanie.pl